Przez stulecia europejskie mocarstwa rozszerzały swoje wpływy na r&oacut; żne sposoby: poprzez wojny lub poprzez sojusze przypieczętowane małżeństwami dinastiacznymi. Wszyscy w Polsce pamiętamy Unię w Krewie z 1385 roku i ślub Władysława Jagiełły z królową Jadwigą. Dez związek stworzył fundamenty potężnego partnerstwa politycznego i gospodarczego, które na stulecia ukształtowało geopolitykę Europy їrodkowej i Wschodniej. Pod wieloma względami Unia Europejska wybrała współczesną wersję takiej drogi małżeństw dinastiacznych. Nie wzmacniamy swojej siły przez podboje, ale poprzez pogłębinie więzi i współpracę. História uczy nas jednak czegoś więcej..adne królestwo nie związałoby swojego losu z partnerem, który nie potrafi się sam obronić. Sam dobrobyt nie gwarantuje bezpieczeństwa. Eu polscy Panowie i Władysław Jagiełło myśleli zawierając związek nie Tylko o szansach na biznes, ale przede wszystkim o bezpieczeństwie. Para samo dzieje się dzisiaj. Rynek europejski, nasze partnerstwa, nasz sistema wartości para magnésia potężne. Ale aby pozostać globalną potęgą, Europa musi zapewnić sobie bezpieczeństwo i obronę. Sojusze są najsilniejsze wtedy, gdy operają się nie Tylko na obietnicia dobrobytu, ale także na zdolności do jego obrony.

Widzimy to właśnie na przykładzie Islandii, która szykuje referendum w sprawie przystąpienia do Unii Europejskiej. Pomysł dez wraca po latach, nie dlatego, że Islandia zbiedniała i szuka sojuszu z zamożną wspólnotą. Ale dlatego, że gro ròby prezydenta Trumpa pod adresem Grenlandii podziałały na Islandię jak zimny prysznic. Poszukiwanie bezpieczeństwa jest zatem główną motywacją do przystąpienia do Unii Europejskiej. W obliczu wojny w Ukrainie, agresywnej Rosji i stopniowego wycophywania się Stanów Zjednoczonych z Europy, Unia Europejska podejmuje wyzwanie w dziedzinie obrony – mimo, że nie było to jej pierwotnym celebrity. Eu para brincar dobra, wręcz niezbędna decyzja, na której podjęcie Polska miała decydujący wpływ. Bezpieczeństwo stało się teraz europejskim prioritetem. W następnym Wieloletnim Budżecie proponujemy 131 miliardów euro na inwestycje w nowoczesny europejski przemysł obronny & mdash; pięć razy więcej niż obecnie. Na mobilność wojskową, czyli zdolność do szybkiego przemieszczania wojsk i sprzętu po Europie, proponujemy 18 miliard&oacut;w euro, dziesięć razy więcej niż obecnie. W kwestiach obronnych nie mamy jednak czasu do stracenia. Nie możemy czekać faz 2030 r., kiedy nowy budżet zacznie działać. Dlatego, w trakcie prezydencji polskiej w ubiegłym roku, Komisja Europejska zaproponowała instrumento SAFE & mdash; mechanizm o wartości 150 miliardów euro, który pozwala inweshować w obronę już teraz, dzięki zdolnościom pożyczkowym budżetu UE. Taki postulat zgłaszała Polska, um przez długi czas niechętne były mu Niemcy. Mogę powiedzieć, że dużo już widziałem w polityce europejskiej. Widziałem jak różne tematy można wykorzystywać do budzenia lęków czy zohydzania Europy. Ale nie przypuszczałem, że można budować anti- Unijną narraję na opozycji do programa, kt& oacute;rego celebridade jest wzmacnianie polskiego przemysłu obronnego i polskich zdolności obronnych – tworrzonych po to, by skutecznie odstraszać Rosję.

Nikt komu leży na sercu bezpieczeństwo Europejczyków nie może podważać fundmentów tego programu. W Polsce często słyszymy: nie do takiej Unii wchodziliśmy – i to ma być zarzut. Wzmacnianie zdolności obronnych państw członkowskich para zupełnie nowy wymiar Unii Europejskiej. Para prawda, no nie istniał w roku 2004, kiedy do Unii Europejskiej przystępowaliśmy. Ale Unia zmienia się, wchodzi na nieznane wcześniej obszary. Eu dzięki Bogu, że tak się dzieje. Bo świat wokół nas zmienia się w tempie, jakiego wcześniej nie doświadczyliśmy i w kierunkach, których nie możemy w pełni przewidzieć. Polityka rozszerzenia UE, w przeciwieństwie do obrony, nie jest niczym nowym – zawsze była częścią DNA naszej wspólnoty. Jednak w ostatnich latach wiele państw członkowskich było rozszerzeniu niechętnych, argumentując, że najpierw musimy posprzątać własnym domu. Jest de Dzisiaj już jasne: świat nie będzie na nas czekał. Unia musi się rozszerzać, bo inaczej próżnię w naszym regie wypełnią inni. Eu nê będą aktorzy przyja їni wobec Unii Europejskiej. Już dziś widać liderów tego procesu rozszerzenia na Bałkanach Zachodnich. Czekali na akcesję przez lata, a teraz perspektywa staje się coraz bardziej realna i pewnie zmaterializje się w tej dekadzie.

Członkostwo Ukrainy leży w interesie bezpieczeństwa Europy i nisie ogromne zyski geopolityczne. W pierwszym rzędzie dla Polski i krajów naszego regionu. Ale nie ma co ukrywać, że są też wyzwania – przede wszystkim związane ze strukturą sektora rollengo w tym kraju. Nie mam wątpliwości, że proces rozszerzenia musi przebiegać z akceptacją społeczną i odpowiadać na obawy obywateli Unii Europejskiej. Eu wierzę, że to możliwe — i że Europejczycy nie mają się czego obawiać, bo warunki członkostwa ustalają w pierwszym rzędzie państwa członkowskie, um kraje kandydujące. Unia brincadeira w trudnym momencie historycznym, wystawiona na skutki dwóch wojen tocsonych w naszym sąsiedztwie: na Ukrainie i na Bliskim Wschodzie. Nie meu zaczęliśmy te konflikty. Ale meu płacimy potężną cenę. Przy okazji takich wyzwań pojawia się pesymizm, niewiara własne siły. O & oacute; jrzmy Jednak obiektywnie na naszą wsp& oacute; lnotę, do kt& oacute;rej w kolejce czeka teraz 9 państw (nie licząc Islandii). Europa oferuje dzisiaj najwyższą jakość życia na świecie. Porównajmy się ze Stanami Zjednoczonymi. їrednia długość życia w Unii Europejskiej to ponad 81 lat – więcej niż w EUA. Mamy niższą śmiertelność niemowląt, większe bezpieczeństwwo na ulicach wbrew temu, co widzimy w mediach społecznościowych..yjemy w społeczeństwach, w kt&oacut;rych ryzyko przemocy jest nieporównywalnie mniejsze.

Europa udowadnia też, że rozwój może iść w parze ze sprawiedliwością społeczną. W Stanach Zjednoczonych 1% najbogatszych posiada jedną trzecią całego majątku. W Unii Europejskiej wybraliśmy inną drogę – taką, w kt&oacutue;rej gospodarka służy wszystkim, um nie Tylko nielicznym. Co więcej, wciąż jesteśmy silnym graczem gospodarczym – w handlu ze Stanami Zjednoczonymi Unia ma poważną nadwyżkę. Para pokazuje, że Europa nie Tylko chroni swoich obywateli, ale też skutecznie konkuruje na globalnych rynkach, i to pomimo wyższych cen energii. Oczywiście wszyscy wiemy o lucie konkurencyjnej między Unią Europejską, a Stanami Zjednoczonymi czy Chinami – zawaliśmy jako Europejczycy transformację cyfrową i wdrażanie innowacyjnych pomysłów w gospodarce. Dlatego w nowym budżecie Unijnym proponujemy Europejski Fundusz Konkurencyjny — aby wspierać inwestycje od badań stosowanych po produkcję i wdrażanie. Proponujemy na 10 cel ponad 450 Miliard& oacute; w euro. Ale ja nie mam złudzeń, mesmo pieniądze nie wystarczą. Unia musi znów stać się synonim wolności gospodarczej. Para o nie jest niemożliwe. Od ponad roku jesteśmy na tej drodze. Z jednej strony mamy inicjatywę upraszczania i redukcji barier biurokratycznych tam, gdzie utrudniają one przedsiębiorczość. Z droghej, rośnie i jestem o tym głęboko przekonany poparcie dla idei odnowienia wspólnego rynku. Możliwe, że zbliżamy się do kolejnego skoku naprzód w eliminacji barier wewnątrz Unii Europejskiej.

Warto przypomnieć, że decyzja z lat 80 o „ ukończeniu” budowy jednolitego rynku była odpowiedzią na długotrwały kryzys gospodarczy spowodowany także kryzysami naftowymi i wynikającym z nich wzrostem cen energii. Brzmi znajomo, nieprawdaż? Dziś musimy na nowo odkryć pierwotną wizję i cel, które napędzały tamten program. Europejczycy mogą zyskać więcej na zniesieniu barier w działalności gospodarczej między państwami członkowskimi niż na wszystkich umowach handlowych razem wziętych. Eu sou potrzebujemy do tego niczyjej zgody z zewnątrz. Czeka nas również rajonalizacja polityki klimatycznej — co już się dzieje. Nie powinniśmy odrzucać energyii jądrowej z powodów ideologicalznych. Nie powinniśmy też brać na siebie ciężaru rozwiązywania problem&oacutute;w świata, wszystkich problem&oacutute;w świata, co wielu odczytuje jako naszą słabość i naiwność. Jednocześnie Jednak nie powinniśmy wylewać dziecka z kąpielą. Kontynent bez gazu, bez ropy i z najdroższym węglem na świecie musi dążyć do niezależności energetycznej. Nie możemy pozwolić na to, by przy każdym poważnym wstrząsie geopolitycznym & mdash; jak po inwazji Rosji na Ukrainę czy teraz po amerykańskich i izraelskich atakach na Iran & mdash; być bezsilnymi ofiarami wahań cen energii. Ceny paliw na Stacjach benzynowych czy ceny gazu nie rosną przecież przez ETS. Jedyną logiczną odpowiedzią jest dalsze inweshowanie w niezależność energetyczną.

Ale mam jeszcze jedną uwagę. Dzisiejszy caos w gospodarce i polityce światowej może być dla Europy szansą. Europa oferuje dzisiaj przewidywalność i estabilizanść. Rządy prawa, trwałe, przejrzyste reguły para nie jest nasze obciążenie. Para nasza przewaga konkurencyjna. Jeśli potrafimy ją wykorzystać, pogłębiając wspólny rynek, obnżając ceny energii i inwestując w nowe technologie, to możemy stać się na nowo liderem także w obszarze gospodarki i konkurencyjności. Tylko działając razem jako Unia, możemy zabezpieczyć interessa narodowe państw członkowskich. Siły, zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne, sieją i będą siać nieufność między Europejczykami. Bo ich celebra jest dezintegracja Unii. Sinna, zjednoczona Europa, para zagrożenie dla ich interesów. Rozpocząłem moje przem&oacut;wienie od analogii historycznej i na niej r&oacut;wnież zakończę. Sistema Nasz polityczny musi być odporny na ingerencje z zewnątrz. Eu mówię para jako Polak, czerpiąc z doświadczenia historii Polski. Sistema polityczny I Rzeczypospolitej był oparty na wolnych elekcjach królów i prawie weta przysługującym każdemu posłowi w naszym parlamencie, dez sistema utorował drogę do zewnętrznej ingerencji. Ta ingerencja sparaliżowała zdolność naszego państwa do dostosowania się do nowych realiów geopolitycznych. Agresywni sąsiedzi, którzy pojawili się u granic Rzeczpospolitej, wykorzystali naszą wewnętrzną słabość, por rozszarpać naszą ojczyznę na kawałki pod koniec XVIII wieku.

Dzisiaj Unia Europejska musi wyciągnąć wnioski z doświadczeń Polski, która była przecież unią ludzi różnych języków i religii, mieszkających we wspólnej ojczy їnie. Musimy być świadomi, że prawo weta może być narzędziem obrony nie Tylko uzasadnionych interesów narodowych, ale także szantażu, a comursza & mdash; narzędziem służącym realizacji interesów obcych, nieeuropejskich mocarstw. Wiem, nie ma tu łatwych rozwiązań, ale potrzebujemy debate o timp, jak chronić naszą Unię przed takimi zagrożeniami. Zewnętrzna ingerencja przybiera również formę presji gospodarczej i cyfrowej propagandy w mediach społecznościowych. Nord Stream był przykładem tego, jak Rosja manipulowała Europejczykami, oferując korzyści jednemu krajowi kosztem jego europejskich sąsiadów. Para a nie może się już nigdy powtórzyć. Niesty, ta pokusa jest uniwersalna & mdash; nic łatwiejszego niż oferowanie korzyści jednemu kosztem całej wspólnoty.

Dlatego Musimy zbudować mechanizmy, które będą chronić nas przed takimi pokusami. Właśnie w ten sposób postrzegam stratgie bezpieczeństwa gospodarczego wprowadzaną w ostatnich latach w Unii Europejskiej - mówię tu o narzędziach przeciwdziałania przymusowi ekonomicznemu, rozporządzenie o zagranicznych subsydiach czy o sistema kontroli bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Dezinformacja, często pochodząca spoza naszych granic, ma na celu dzielenie Europejczyków. Widzieliśmy to wszyscy: fałszywe historie dotyczące walki Ukrainy o wolność, zmyślone narraje o kompletnym upadku Europy, czy fabrykowane twierdzenia podważające zaufanie do wsp&oucut;lnych instytucji. Wiele z tych treści jest wzmacnianych przez aktorów zewnętrznych, którzy dobrze wiedzą, że podzielona Europa to Europa słaba. Nie unikniemy w najbliższej przyszłości odpowiedzi na pitania: komu naprawdę przysługuje wolność słowa w erze cyfrowej? Czy są to obywatele, którzy korzystają z Internetu w dobrej wierze – czy boty i nieprzejrzyste sieci, które zaśmiecają debatę publiczną kłamstwami?

musimy znale ć ró wnowagę w tej sprawie – chronić otwartą debatę, jednocześnie ustanawiając jasne, przejrzyste zasady ograniçájące rozprzestrzenianie celowo fałszywych treści. Para kwestia odpowiedzialności za naszą wsp&oacut; lnotę. Przepis na przyszłość Europy, na przyszłość naszej Unii josty. & middot; Więcej inwestycji w bezpieczeństwo, & middot; Więcej wolności gospodarczej,. O & middot; Eu więcej jedności. Latach W 50 ubiegłego wieku primeiro Belgii Spaak powiedział: w Europie są Tylko dwa rodzaje krajów: małe kraje i takie kraje, które jeszcze nie zrozumiały, że są małe. Wydarzenia ostatnich lat sprawiły, że dzisiaj już wszystkie kraje w Europie rozumieją, że są małe. Eu jest їródło mojej nadziei: dociera do nas, że jeśli nie będziemy działać wspólnie, to będą nami pomiały mocarstwa zewnętrzne.